subskrybuj: Artykuły | Komentarze

Karty kredytowe – zagrożenia dla klienta

Karty kredytowe to świetne narzędzie ułatwiające życie. To jednak także kilka zagrożeń, o których warto wiedzieć. Jakie to zagrożenia?

Wydaje się, że karty kredytowe na dobre zagościły w naszych portfelach. Tym bardziej powinniśmy wiedzieć, jakie zagrożenia wiążą się z ich używaniem.

VISA

Kredyt wysoko oprocentowany

To prawda, że karty kredytowe pozwalają pożyczyć pieniądze z banku za darmo. Jednak tylko wtedy, gdy nie zostanie przekroczony umowny termin. Zwykle jest to około pięćdziesięciu dni. Wystarczy jeden dzień, żeby zamienić najtańszy na rynku kredyt w kredyt najdroższy. Oprocentowany znacznie wyżej niż inne produkty bankowe.

Jak wysoko? Niektóre banki wymagają zapłaty odsetek sięgających nawet 30 proc. Co więcej, prowadzą działania, które mają skłonić klienta do rezygnacji z natychmiastowej spłaty długi i rozłożenia go na raty. Taka sytuacja wiąże się też z koniecznością wniesienia dodatkowych opłat wynikających z umowy. Ostatecznie spłata zadłużenia na karcie kredytowej w ratach może być niezwykle kosztowna.

Ryzyko bankructwa

Nie jest przypadkiem, że karty kredytowe odpowiadają za wiele przypadków bankructwa w Stanach Zjednoczonych i innych krajach rozwiniętych. Wiąże się to z jednej strony z wysokimi odsetkami za niespłacenie zobowiązania w terminie, z drugiej z pozornym dostępem do dużych sum pieniędzy niewymagającym żadnego wysiłku.

W efekcie wielu mniej świadomych klientów podejmuje decyzje niezgodne z własnym interesem. Najpierw kupuje za dużo, na kredyt, następnie godzi się na niekorzystne dla siebie warunki spłaty. Aby poradzić sobie z coraz wyższymi zobowiązaniami zadłuża się dalej. Efektem jest bankructwo.

bankrut

Opłaty po stronie sprzedawców

Chociaż klienci, którzy wykorzystują karty kredytowe nie płacą żadnych prowizji związanych z transakcjami zawieranymi z ich pomocą, nie oznacza to, że transakcje te nic nie kosztują. Przeciwnie, obsługujące karty kredytowe instytucje nakładają prowizje – na sprzedawców. W zależności od kraju może to być ułamek lub nawet kilka procent.

Z badań wynika, że w Stanach Zjednoczonych roczny koszt tego rodzaju opłat to ponad czterysta dolarów na rodzinę. Łącznie oznacza to 48 mld dolarów zapłaconych przez sprzedawców. Te pieniądze znajdują się w cenach produktów i usług.

Gorsza samokontrola

Tym, co powinno szczególnie martwić klientów, jest niższa kontrola związana z wykorzystaniem instrumentu finansowego o takim charakterze, jak karty kredytowe. Nie jest to jedynie czcza obawa, a wniosek wyciągnięty na podstawie wyników analiz prowadzonych w krajach rozwiniętych.

Badania wykonane w USA pokazują, że osoby używające karty kredytowej mają większą tendencję do wydawania niż te, które płacą gotówką lub kartą debetową. Badacze sugerują, że dzieje się tak ponieważ kupujący nie widzą bezpośredniego związku między transakcją, a wydatkiem. Co więcej, niektóre analizy sugerują, że karty kredytowe mogą przyczyniać się do zwiększenia konsumpcji niezdrowego jedzenia.

Czy obawy związane z użytkowaniem kart są słuszne? To zależy. Kto potrafi się kontrolować i zdaje sobie sprawę ze sposobu działania kart, ten może używać ich bez obaw.