subskrybuj: Artykuły | Komentarze

Kredyt balonowy – z czym to się je?

Nazwa wydaje się dziwaczna. Podobnie – zasady. Kredyt balonowy to ciekawe rozwiązanie dla tych, którzy potrafią oszczędzać. Jak to działa w praktyce? Dlaczego w ogóle jest udzielane? Oto odpowiedź na te pytania.

Chociaż nazwa kojarzy się z aeronautyką, kredyt balonowy przeznaczony jest przede wszystkim na zakupy samochodów. W dużym skrócie polega na tym, że kredytobiorca spłaca go w dwóch lub trzech dużych ratach. Zamiast wpłacać co miesiąc określoną kwotę, może przelać pieniądze na konto banku jednorazowo.

W praktyce wygląda to tak, że producent samochodu może za pośrednictwem swojego banku zaoferować klientowi kupno auta za jedną trzecią ceny. Kolejną jedną trzecią klient wpłaca po roku, a ostatnią – po dwóch latach. Korzyść dla klienta? Przez cały rok może obracać pieniędzmi, musi tylko dopilnować wpłaty w określonym terminie.

Kto udziela?

W tym miejscu warto zastanowić się, kto udziela takich pożyczek i dlaczego nie są to tradycyjne banki komercyjne. Otóż kredyt balonowy jest specyficznym produktem proponowanym klientom przez instytucje finansowe związane z koncernami motoryzacyjnymi.

pieczątka

Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzią są koszty (o czym niżej). Banki producenckie, a więc takie, które przy nazwie „bank” mają markę samochodu, zarabiają na nich pośrednio. Przede wszystkim jednak ich rolą nie jest przynoszenie zysków, ale stymulowanie popytu na samochody (o czym także dalej).

Koszty – całkiem niskie

Teraz czas na koszty. Kredyt balonowy reklamowany jest zwykle jako taki, którego realne koszty wynoszą zero procent. Niemal zawsze jednak trzeba liczyć się z niewielkimi opłatami pobieranymi przez bank. Co nie zmienia faktu, że kredyt balonowy jest w praktyce znacznie tańszy od tego udzielanego sposobem tradycyjnym.

Dodatkową korzyścią dla klienta jest to, że może gromadzić kapitał w wygodny dla siebie sposób. Co może jednak mieć pewne negatywne konsekwencje – w końcu ktoś może się spóźnić. Wydaje się jednak, że takich sytuacji jest niewiele.

Dla kogo?

Niektórzy twierdzą, że kredyt balonowy to oferta przede wszystkim dla osób zamożnych. Dlaczego? Ponieważ wiąże się z dość wysoką pierwszą wpłatą. W przypadku samochodu średniej klasy kupowanego w kredycie 50 na 50 oznacza to konieczność wyłożenia mniej więcej 25 tys. zł na start.

wypłata pieniędzy

Kolejne 25 tys. zł trzeba uzbierać w ciągu nadchodzących dwunastu miesięcy. Oszczędności muszą więc sięgać dwóch tysięcy złotych na miesiąc. Tyle tylko, że także w przypadku tradycyjnych kredytów motoryzacyjnych trzeba liczyć się z wysoką pierwszą wpłatą. Aż tak źle więc nie jest.

Dlaczego?

Na koniec jeszcze jedno pytanie – dlaczego w ogóle takie kredyty są udzielane, skoro banki producenckie niewiele na nich zarabiają? Otóż kredyt balonowy ma przede wszystkim zwiększać zainteresowanie kupnem nowych samochodów. Atrakcyjna forma finansowania ma służyć nie bankom, a producentom samochodów. I dlatego oferują ją głównie banki z nimi związane. Klienci mogą z niego korzystać, pod warunkiem, że potrafią oszczędzać.