subskrybuj: Artykuły | Komentarze

Kredyt mieszkaniowy: w jakiej walucie?

Chociaż większość kredytów udzielana jest w złotych, warto wiedzieć, jakie były i jakie mogą się pojawić możliwości. Oraz z jakimi zagrożeniami się wiążą.

Kredyt mieszkaniowy w walutach obcych to kusząca sprawa. Tyle, że ryzykowna. Dlaczego? Z czym się wiąże i co z tego wynika?

W Polsce głównie złoty

W tej chwili klienci zastanawiający się nad tym, jaki kredyt mieszkaniowy wybrać, w zasadzie nie mają wyjścia. Dostępne są głównie te złotówkowe. Praktycznie żaden bank nie udziela kredytów we frankach szwajcarskich, a jedynie niektóre w euro. Z czego to wynika? Przede wszystkim z gorzkiej lekcji, jakiej udzielił kredytobiorcom, ale też bankom rynek walutowy.

polska złotowka

Okazało się, że kredyt mieszkaniowy zaciągnięty w walucie obcej może być tańszy, ale tylko wtedy, gdy cena tej waluty jest niższa. Kiedy się zmienia, zaczynają się problemy. Także dla banku, w którym rośnie liczba zagrożonych kredytów.

Kiedyś liczył się frank

Dobrym przykładem jest historia kredytów zaciąganych we franku szwajcarskim. W swoim czasie nawet trzy czwarte wszystkich denominowanych było w tej właśnie walucie. Nic dziwnego – Szwajcarski Bank Narodowy utrzymywał niskie stopy procentowe, a kurs franka jeszcze bardziej podnosił atrakcyjność takich produktów.

Problemy zaczęły się, gdy kurs franka poszedł gwałtownie w górę. W niektórych przypadkach rata zwiększyła się o połowę. Jeszcze bardziej wzrosła suma, na którą opierał kredyt mieszkaniowy. Wielokrotnie przekraczając wartość mieszkania. Ostatni bank zrezygnował z udzielania kredytów we frankach w zimie 2012 roku.

A potem euro

Po szale na franka modne stało się euro. Także w tym przypadku decydujące znaczenie miały dużo niższe niż w Polsce stopy procentowe. Dzięki temu kredyt był tańszy, a zdolność kredytowa – wyższa. Dla wielu osób takie warunki warte były ryzyka związanego z kursem waluty.

Teraz kredytów w euro raczej się nie udziela. Z tych samych powodów, co wcześniej. Rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego nałożyła na klientów tak duże wymagania, że mało kto jest je w stanie spełnić.

Ryzyko kredytów walutowych

Wszystko w trosce o stabilność systemu bankowego w Polsce, a pośrednio także i portfele kredytobiorców. Kredyt mieszkaniowy zaciągnięty w walucie obcej jest bowiem dużo tańszy niż ten złotówkowy, jednak wiąże się z poważnym ryzykiem. Chodzi o zmiany kursów walut w stosunku do złotego.

waluty

Tak naprawdę niezwykle trudno jest je przewidzieć. Zwłaszcza, gdy ktoś nie ma doświadczenia w handlu walutami. A to przypadek większości klientów.

Co wybrać?

Można się zastanawiać w tym kontekście, co jest lepsze – kredyt walutowy czy złotówkowy. Mimo, że tych pierwszych praktycznie się nie udziela, nie jest wykluczone, że wrócą w przyszłości. Warto wiedzieć wówczas, czy w ogóle brać taką opcję pod uwagę.

Otóż – można. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z ryzyka. I zakładać, że kurs może zmienić się radykalnie. I pójść w górę nawet o sto procent. Na taką ewentualność budować sobie poduszkę finansową. Wtedy kredyt mieszkaniowy będzie w miarę bezpieczny.