subskrybuj: Artykuły | Komentarze

Nieterminowa spłata, a kolejny kredyt

Obciążająca klienta historia w Biurze Informacji Kredytowej kończy się odmową udzielania kredytu mieszkaniowego. W chwili, gdy zaległość w spłacie nie jest zbyt duża, a opóźnienia nie przekraczają trzech miesięcy, klient ma szanse na kredyt, ale nie w każdym banku. Informacje o tym, na jakie zaległości w spłacie dotychczasowych zobowiązań bank jest gotów przymknąć oko analizując wniosek o nowy kredyt to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic bankowych.

Baby and coin over sky background.

Informacje na temat klientów banki czerpią z Biura Informacji Kredytowej, Bankowego Rejestru oraz Dokumentów Zastrzeżonych Międzybankowej Informacji Gospodarczej, Bankowego Rejestru Niesolidnych Klientów oraz innych baz wewnętrznych i zewnętrznych. Cześć banków posiłkuje się ponadto scoringiem BIK, a inne mają własne systemy scoringowe oparte na wewnętrznych statystykach i scoringu BIK. Warto dodać, że to na ich podstawie są w stanie ocenić, jakie cechy klienta wpływają pozytywnie, a jakie negatywnie kredyty klienta i możliwość ich spłaty.

Nieterminowa spłata nie dłuższa niż 39-90 dni

Dla banku istotne jest to, jak długo klient nie regulował dotychczasowych zobowiązań. Ponadto może się też zdarzyć, że bank określa minimalną kwotę zadłużenia nieregulowanego w terminie, którego nie bierze pod uwagę w analizie kredytowej. Niemniej jednak sama kwota zadłużenia nie zawsze jest jednak decydująca, gdyż bank może ją odnieść do wysokości raty.

Proces windykacyjny przekreśla szanse na nowy kredyt

Żaden bank nie udzieli kredytu, gdy zaległość przekracza 90 dni, a także, gdy w BIK znajduje się adnotacja, że dług podlega windykacji, czy egzekucji. Nie bez znaczenia jest również fakt, że banki bardzo rygorystycznie podchodzą też do klientów popadających w pułapkę zadłużenia. Taką osobę można zidentyfikować na przykład po kolejnej konsolidacji zadłużenia. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy taki klient ma zaległości w terminowej obsłudze zobowiązań.

W przypadku krótszych terminów i niedużych kwot dla banku ważna jest przyczyna powstania zadłużenia – czy zaległość powstała z powodu niefrasobliwości klienta, który bez konkretnej przyczyny nie regulował rat w terminie, czy też opóźnienie można wyjaśnić konkretną sytuacją. Może się też zdarzyć, że bank udzieli kredytu osobie, która ma zaległość w większej kwocie, jeśli jest ona w stanie udokumentować, że zaległość powstała wskutek wypadku losowego. Inny, dosyć częsty przypadek, kiedy bank może odstąpić od rygorystycznych wymogów, a dotyczy klientów, którzy z powodu własnej niewiedzy popadli w kłopoty ze spłatą. Chodzi tu w szczególności o osoby naciągnięte na z pozoru bezpłatne karty kredytowe.

Bank zbada historię do pięciu lat wstecz

Podczas oceny wiarygodności klientów banki zwykle korzystają z maksymalnie długiej historii w BIK. Obecnie bank może dostać informacje o historii kredytowej maksymalnej do pięciu lat wstecz.

Problem z kredytem może mieć nie tylko osoba, która w przeszłości nie regulowała terminowo innych zobowiązań, ale też klient, który w ogóle nie spłacał dotąd kredytów, czyli nie ma w BIK pozytywnej historii. Tym samym większość banków podaje, że brak historii kredytowej nie dyskwalifikuje klienta ubiegającego się o kredyt.

Podczas wyboru banku bądź firmy pożyczkowej zasugeruj się porównaniem na chwilowkiok.pl