subskrybuj: Artykuły | Komentarze

Wczesna historia oprocentowania

Procent jest stary, jak świat. Pożyczka bankowa, choć to rzecz nieco nowsza, także ma swoją historię. Skąd wzięła się koncepcja zarabiania na kapitale?

Każda pożyczka bankowa wiąże się z koniecznością spłaty oprocentowania. Niezależnie od tego, jaka jest jego wysokość, koszt pożyczenia pieniędzy uwiera każdego, kto zaciągnął kredyt. Od czego to się wszystko zaczęło? Kto pierwszy wpadł na pomysł, żeby zarabiać na pożyczaniu kapitału?

oprocentowanie

Pieniądze w postaci zwierząt

Nie jest zaskoczeniem, że oprocentowanie istnieje od tak dawna, od jak dawna ludzkość prowadzi operacje handlowe. Siedem tysięcy lat temu, kiedy jeszcze nikomu nie śniło się o czymś takim, jak pożyczka bankowa, cywilizacje rozwijające się w dorzeczu Eufratu i Tygrysu działały w oparciu o reguły, wśród których były także te dotyczące pożyczek.

Chociaż pieniądze nie były wówczas w powszechnym użyciu, uznawano, że pobieranie odsetek jest uzasadnione wtedy, kiedy dłużnikowi zostaje tyle, żeby odnowić populację bydła lub zasiać zboże na nowe plony.

Rzymianie dość różnie

W Imperium Rzymskim oprocentowanie było zwykle obliczane na bazie miesięcznej. W sumie więc ówczesne kredyty działały tak, jak dzisiejsza pożyczka bankowa. Kapitału użyczali za wynagrodzeniem bogaci obywatele, pomnażając w ten sposób swoje zyski.

Wszystko skończyło się wraz z nastaniem chrześcijaństwa. Pierwszy Sobór w Nicei uznał lichwę za zabronioną, o ile oprocentowanie przekraczało jeden procent miesięcznie. W skali roku oznaczało to stawkę 12,7 proc. W myśl tych zasad dzisiejsza pożyczka bankowa byłaby więc działaniem nielegalnym.

Lichwa zabroniona, ale nie do końca

W późniejszym czasie reguły były zaostrzane. Nie tylko nie można było pożyczać na procent, ale nawet sama obrona tego rodzaju praktyk traktowana była jako herezja. W tamtych czasach pożyczka bankowa byłaby więc czymś kompletnie nie do pomyślenia.

Święty Tomasz z Akwinu, czołowy teolog kościoła katolickiego uważał, że nakładanie oprocentowania na kapitał jest złem, ponieważ oznacza podwójną opłatę: za rzecz i za użytkowanie rzeczy.

Średniowieczna hipokryzja

W Średniowieczu gospodarka potrzebowała kredytu niemal tak samo, jak dzisiaj. Więcej nawet, pożyczka bankowa lub jakakolwiek inna była koniecznością w przypadku złych plonów czy innych klęsk żywiołowych.

średniowieczny rycerz

Ponieważ oficjalnie nie można było na kredycie zarabiać, a nikt nie był skory do pożyczania bez wynagrodzenia (a nawet pewności co do tego, że pieniądze zostaną odzyskane), ówcześni myśliciele opracowywali skomplikowane sposoby obchodzenia kościelnych reguł.

Renesans kredytu, renesans procentu

Wszystko zmieniło się w czasie Renesansu. To wtedy ludzie uznali, że pożyczka bankowa to jest jednak całkiem praktyczny wynalazek i nie zawsze wiąże się z czymś złym. We Włoszech powstały pierwsze domy bankowe, a zarabianie na kapitale przestało być taktowane jako grzech. Stąd już tylko krok dzielił nas od współczesnego systemu finansowego. Ale to zupełnie inna historia.